Metoda termiczna Metoda Billingsów

Metoda termiczna Metoda Billingsów

Jeżeli kobieta chce żyć  zgodzie z nauką Kościoła może odrzucić nowoczesne metody antykoncepcji i pozostać przy oznaczaniu czasu płodności starymi metodami. Można to wykonać dzięki pomiarom temperatury ciała czy kalendarzykowi małżeńskiemu. A na czym dokładniej polegają te metody?

Metoda termiczna

Jest oparta na założeniu, że bezpośrednio po owulacji wzrasta temperatura ciała oraz, że w cyklu występuje tylko jedno jajeczkowanie. Zakłada się, że wzrost temperatury ciała – mniej więcej w połowie cyklu (ok. 14dnia)- świadczy o owulacji. W tym momencie powinno zachować się wstrzemięźliwość seksualną już od 4tego dnia od którego ma rozpocząć się wzrost temperatury, natomiast można zakończyć w trzecim lub czwartym dniu po owulacji. Metoda polega na obserwacji temperatury w czasie całego cyklu i zapisywaniu jej bądź zaznaczaniu na wykresie. Pomiary powinny być dokonywane o tej samej porze przed wstaniem z łóżka i w tej samej okolicy ciała, czyli np. pod pachą. Przy przestrzeganiu wstrzemięźliwości i prawidłowej interpretacji zmian temperatury skuteczność tej metody jest dość duża. Jednak czynniki typu zmęczenie, choroby lub silne emocje mogą spowodować zmiany temperatury a co za tym idzie fałszywą interpretacją wykresu.

Metoda Billingsów

Metoda ta polega na obserwacji śluzu szyjkowego, który zmienia swoje właściwości w poszczególnych fazach cyklu miesiączkowego. Niedoświadczone kobiety mogą mieć problemy z poprawnym zdiagnozowaniem wyglądu śluzu. Okres płodności rozpoczyna się w momencie, gdy zaobserwować można przezroczysty, obfity, rozciągliwy śluz lub czop śluzowy. Dzień najbardziej płodny przypada na ostatni dzień występowania śluzu. Nie zawsze najobfitsze wydzielanie śluzu przypada na dzień owulacji. Jajeczkowanie następuje zaraz po szczycie wydzielania śluzu. W ciążę zajść można do trzeciego dnia po szczycie wydzielania śluzu. Okres niepłodności trwa od tego czasu do kolejnej miesiączki. Jeśli w tym okresie występuje jeszcze śluz, to jest on lepki, gęsty, taki nie przepuszcza plemników. Przy tej metodzie również istnieje ryzyko pomyłek, ponieważ wyniki mogą być zafałszowane wskutek zakażenia dróg rodnych, spożywania alkoholu lub częstego odbywania stosunków.

Kalendarzyk małżeński

W tej metodzie należy wyznaczać dni, w których ryzyko zajścia w ciążę jest duże, i powstrzymywaniu się w tym czasie od stosunków płciowych. Zakłada się, że jajeczkowanie występuje na 14 dni przed pierwszym dniem kolejnej miesiączki, plemniki są zdolne do zapłodnienia przez 3-4 dni po wytrysku, a jajeczko może być zapłodnione przez 2-3 dni. Uważa się, że “okres płodny” u kobiet regularnie miesiączkujących występuje od 9 do 16 dnia cyklu miesiączkowego. Oznacza to, że kobiety korzystające z “kalendarzyka małżeńskiego” powinny powstrzymać się w tym okresie od niezabezpieczonych kontaktów płciowych. Metoda jest zawodna ze względu na możliwość występowania nieprzewidywalnych zmian w przebiegu cyklu miesiączkowego. W internecie można znaleźć tego typu kalendarzyki bądź programy, które po wprowadzeniu danych wykażą nam czy teraz jest okres płodności czy też nie. Jednak wiadomo, że takie metody dają kobiecie bardzo małe zabezpiecznie, ponieważ są niepewne.